. nie od dziś wiadomo, że najbardziej zapracowane osoby na świecie- to mamy, a w szczególności te młode, które metodą prób i błędów dopiero uczą się macierzyństwa, poznają jego blaski i cienie, oraz każdego dnia odkrywają siebie i swoje pociechy w coraz to nowych rolach. nieprzespane noce, poranne wstawanie, stawianie potrzeb maluszka przed swoje, całodzienne zabawy, znoszenie krzyków i pisków, umiejętność wychowywania. w tym całym szybkim tempie często i łatwo można się zatracić i zapomnieć o małych przyjemnościach- takich tylko dla siebie.
. byłam dziś na pysznej, rannej kawie u Sylwii i mojej najmłodszej modeleczki Mai. przedstawiam drugą propozycję walentynkowego makijażu, w nieco ostrzejszej wersji. do wykonania makijażu wykorzystałam: bazę, korektor do niedoskonałości, korektor pod oczy, podkład, puder, cienie: beżowe, brązy, czarne i białe, a także eye-liner, tusze do rzęs i kredkę do brwi. aby makijaż był kompletny potrzebna była jeszcze tylko szminka- czerwona, dla tych lubiących wyraziste i mocne makijaże, lub różowa, która nieco przygasza i udelikatnia makeup. na zdjęciach wyraźnie widać tę różnicę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz