piątek, 19 września 2014

PROPOZYCJA: WARKOCZ


Uwielbiam takie upięcia, które są jednocześnie proste i uniwersalne. Dzisiejsze zastosowanie warkocza w klasycznym upięciu na pewno nie jest nudne, a pomoże ujarzmić włosy podczas jesiennych dni, gdy te, narażone już niedługo będą na kontakt z szalami i kołnierzami. By uniknąć elektryzowania się i plątania na wietrze kosmyków można je po prostu upiąć. Fryzura ze zdjęcia może zdobić główkę małego przedszkolaka, jak i eleganckiej pani dyrektor, dlatego warto na nią zwrócić uwagę : )




I teraz wystarczy tylko odpowiednio "schować" końcówkę warkocza pod powstały kok i upiąć całość wsuwkami. Fryzurę można dostosować do swoich potrzeb i stylu, to co zamieszczam to tylko inspiracja. Jeśli miałabym w niej chodzić na co dzień- upięłabym wszystko luźno, tak by kilka kosmków swobodnie wisiało wokół. Natomiast na większe wyjście zrobiłabym ją bardzo dokładnie i starannie, na wzór symetrycznych figur.



 
 

środa, 17 września 2014

CZAS NA KOLOR


Zabawa kolorem jest dobra na każdą porę dnia i roku. Podczas gdy wrzesień rozpieszcza nas bezchmurnym niebem i wciąż zielonymi parkami warto raz na jakiś czas wyjść mu naprzeciw i makijażem określić swój równie letni nastrój. Fiolet połączony klasycznie z brązem i złota kreska dla przełamania nudy:


1. Na twarzy mam już bazę, podkład i puder, a na powiekach również bazę pod cienie do powiek.
2. Środkową część powieki pokrywam fioletowym cieniem (idealny kolor do podkreślenia zielonej tęczówki oka.
3. Na zewnętrznym kąciku oka dodajemy brązowy cień, dokładnie go rozcieramy do uzyskania odpowiedniego kształtu, a następnie brąz i fiolet łączymy różowo-fioletowym cieniem.
4. Na dolnej powiece tworzymy brokatową, złotą kreskę.
5. Standardowo na wewnętrzny kącik oka nakładamy biały cień, a górną linię brązu rozcieramy cieniem beżowym.
6. Domalowujemy eyelinerem kreskę na górnej powiece, tuszujemy rzęsy i malujemy brwi.
Pozostało już tylko wymodelowanie twarzy, które pokazałam w poprzednim poście oraz wybór pomadki do ust. A cały makijaż prezentuje się następująco:


Życzę powodzenia i odwagi w używaniu koloru na oku : )

1.pędzle BOBBI BROWN i jeden drogeryjny do roztarcia kredki na brwiach/ 2.tusz do rzęs MAYBELLINE NEW YORK/ 4.pomadka do ust AVON/ 5.cienie do powiek mySECRET, numery 501, 505, 506 i 107/ 6.baza pod podkład wygładzająca Cashmere/ 7.brązer ASTOR skinmatch nr 002/ 8.korektor pod oczy AVON/ 9.drogeryjna kredka do brwi i eyeliner/ 10.podkład RIMMEL lasting finish nr 103/ 11.róż do policzków

środa, 3 września 2014

Letni Makijaż wieczorowy





Pokażę dziś jak zrobić pełny makijaż krok po kroku. Od bazy i twarzy umytej tonikiem, do ostatniego wykończeniowego pociągnięcia pędzlem. Do wykonania dzisiejszego makeup'u użyłam:

1,2,4 są to matowe cienie do powiek firmy mySECRET, numery 501, 505 i 506/ 3. podkład WAKE ME UP Rimmel/ 5. cień do powiek KOBO 116/ 7. baza pod podkład wygładzająca Cashmere/ 8. fix up spray utrwalający makijaż na zakończenie/ 9. tusz do rzęs MAYBELLINE NEW YORK/ 10 to czarny eyeliner i brązowa kredka do oczu/ 11. brązer ASTOR skinmatch nr 002/ 13. cień do powiek RIMMEL 102backstage.
W trakcie wykonywania makijażu zrezygnowałam z numeru 6 ( cieni do powiek) i 12 (różu do policzków).

 
 
 
 Na oczyszczoną tonikiem twarz nakładamy bazę pod podkład. Następnie aplikujemy podkład odpowiednim pędzelkiem, dłońmi bądź innym aplikatorem. Ja obecnie używam pędzli firmy BOBBI BROWN.


Pod oczy nakładamy korektor pod oczy. Ważne jest by był odpowiednio napigmentowany- musi zakryć cienie pod oczami, drobne zmarszczki i małe żyłki. Należy go dokładnie rozetrzeć, początkowo robię to pędzelkiem, a wykańczam opuszkami palców.

Przechodzimy do brwi. Brązową kredką rysuję "końcówkę" brwi, a następnie szkicuję ich dolną linię brzegu. Skośnym, odpowiednio twardym pędzelkiem rozcieram nałożony produkt. Wazne jest by największa ilość produktu została niżej. Wyższa granica powinna "zanikać". Dodatkowo wolę gdy wewnętrzny koniuszek brwi był niepomalowany. Daje to złudzenie iż brew nie jest pomalowana. Wygląda to zdecydowanie naturalniej :)


Fajnym sposobem na zakamuflowanie nierównej linii, którą namalowaliśmy, bądź roztarć kredki jakie "poplamiły" nam skórę w miejscu, gdzie nie powinno już być widać produktu jest użycie korektora. Ja do tego celu używam zwykłego korektora pod oczy, który jest w miarę gęsty. Rysuję cienkim i precyzyjnym pędzelkiem linię tuż pod brwią, Rozcieram palcem tylko dolną jej granicę tak, by wtopiła się w kolor skóry.


I przechodzimy już do makijażu oczu. Na początku należy zrobić szkielet malunku i dobrze go rozetrzeć.
 
 Na środkową część górnej powieki dajemy kolejny cień.


 Białym cieniem malujemy delikatnie tuż pod łukiem brwiowym oraz w wewnętrznym kąciku oka, natomiast beżowym rozcieramy górną linię brązu po to, by załagodzić przejście koloru.


 Można do makijażu dodać kreskę namalowaną eyelinerem. By makijaż był ciekawszy, zrobiłam na dolnej powiece kreskę złotym, brokatowym cieniem.

 I przechodzimy do konturowania twarzy. Maluję brązerem dokładnie w tym miejscu kreskę a następnie dokładnie ją rozciekam. Dodatkowo prowadzę to roztarcie w kierunku skroni i dodaję trochę koloru na górne boki czoła. Tuż nad linię brązera kładę rozświetlacz.



 I wisienką na zakończenie będzie matowa, bardzo kryjąca pomadka firmy GoldenRose nr 10. Teraz wystarczy go tylko pokryć warstwą pudru, a następnie utrwalić za pomocą fixera, który przedłuży jego trwałość. I makijaż jest gotowy :)